Nie wierzmy bajkom! Jak naprawdę wyglądały zwierzęta epoki lodowcowej?
Na fali dyskusji o zmianie klimatu warto przypomnieć, że to właśnie wielkie globalne ocieplenie sprawiło, że przed ok. 10 tys. lat na Ziemi wymarły imponujące ssaki ostatniej epoki lodowcowej. Wyobrażenie o nich zawdzięczamy głównie popularnym animowanym bajkom z żarłoczną wiewiórką w roli głównej. Jak wskazują coraz liczniejsze badania naukowe są one jednak często dalekie od historycznych realiów. Trwająca ok. 100 tys. lat ostatnia epoka lodowcowa przeszła do historii jako epoka wielkich ssaków, które niestety nie podołały zmianie klimatu. Pomógł im najprawdopodobniej również człowiek i jego coraz doskonalsze techniki polowania. Trudno nie zauważyć, że ten scenariusz lub się powtarzać.
Obok dobrze zabezpieczonych przed zimą mamutów wełnistych świat przemierzały np. ważące do 500 kg niedźwiedzie jaskiniowe (Ursus spelaeus) o wyjątkowo małych móżdżkach, masywne wilki straszne (Canis dirus), które dość dobrze zobrazowano w serialu Gra o tron, oraz jelenie olbrzymie (Megaloceros giganteus) o porożu większym niż jakikolwiek ssak żyjący na Ziemi, do 3,65 m szerokości. Nawet ówczesne bobry (Castoroides) były gigantyczne – długie na 2,2 m i ważące do 125 kg przypominały raczej dzisiejsze kapibary i prawdopodobnie nie były w stanie budować tam, choć żyły w środowisku wodnym.
Epoki lodowcowej nie przetrwali również nasi bliscy kuzyni, neandertalczycy. Według całkiem świeżego badania opublikowanego przez naukowców z Uniwersytetu Princeton przez nawet 200 tys. lat wchodzili oni w interakcje z nowoczesnym Homo sapiens, ale nie wychodzili z nich zwycięsko. Nie byli wcale tak mentalnie zacofani, jak się o nich dziś mówi – wiemy, że zręcznie polowali, wytwarzali narzędzia i potrafili doskonale przystosować się do srogiej zimy. Przed 30 tys. lat zniknęli jednak z powierzchni Ziemi.
Skopiuj adres i wklej go w swoim WordPressie, aby osadzić
Skopiuj i wklej kod na swoją witrynę, aby osadzić element