Grad i susza – jak poważne będą tegoroczne szkody w rolnictwie?

szkody w rolnictwie

Już przed miesiącem pisaliśmy o ogromnych stratach plantatorów i sadowników związanych z nieoczekiwanie dotkliwymi kwietniowymi przymrozkami. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne szkody w rolnictwie będą jednak znacznie większe. Przetaczające się nad Polską burze pokazały swój niszczycielski potencjał, ale nie zmieniły zasadniczo trudnej sytuacji w zakresie zasobów wodnych. Co czeka rolników w 2024 r.?

Gradobicie uderza w plantatorów

20 maja br. nad Lubelszczyzną przeszło kilkunastominutowe gradobicie, które spowodowało gigantyczne szkody w rolnictwie oraz sadownictwie. Natomiast w powiecie opolskim szczególnie ucierpieli hodowcy malin i truskawek, których już wcześniej doświadczyły wiosenne przymrozki. Według informacji Polskiej Agencji Prasowej na niektórych plantacjach straty wyniosły 100 proc. Grad miał wielkość orzechów włoskich i zaszkodził również jabłoniom. Po mrozach zostało mi 20-30 proc. plantacji jabłek. Teraz wszystko zostało doszczętnie zniszczone – powiedział PAP sadownik Paweł Suchodolak. 25 maja gradobicie zdziesiątkowało również uprawy w gminie Warka na Mazowszu.

Na przełomie maja i czerwca nad Polską przetoczyły się kolejne burze z opadami gradu. Jedna z rolniczek ze wschodniej Wielkopolski skarży się na FB, że najbardziej ucierpiały buraki i kukurydza. Gwałtowne nawałnice przeszły również nad województwem świętokrzyskim i małopolskim. Pozarządowa organizacja Sieć Obserwatorów Burz ostrzega, że burze z gradobiciem spodziewane są również w tym tygodniu. Kolejne opady niszczycielskiego gradu prognozuje również IMGW-PIB – aktualne ostrzeżenie rozciąga się aż do soboty.

Szkody w rolnictwie z powodu suszy – niemal pewne

Mogłoby się wydawać, że czerwcowe burze z ulewnymi opadami uchronią chociaż rolników przed suszą. Niestety, póki co nic na to nie wskazuje. Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy (IUNG PIB) opublikował pod koniec maja br. aktualne dane dotyczące klimatycznego bilansu wodnego za ostatni kwartał. Wynika z nich, że różnica między zasilaniem wysokością opadów a parowaniem terenowym wyniosła w województwie dolnośląskim nawet -170 mm, zaś w częściach województwa wielkopolskiego, łódzkiego, świętokrzyskiego, mazowieckiego i lubelskiego przekroczyła -130 mm.

Udział gleb zagrożonych suszą dla uprawy zbóż jarych w niektórych lokalizacjach wyniósł ponad 80 proc. Znaczne ryzyko dotyczy również plantacji truskawek we wspomnianych wyżej regionach. Szkody w rolnictwie z powodu suszy jeszcze przed początkiem lata są więc pewne. Pesymistyczna jest również prognoza PIG-PIB na okres od 1 czerwca do 31 sierpnia br. Od lipca w południowej, a potem również środkowej części Polski spodziewana jest niżówka hydrogeologiczna.

Czy rolnicy mogą liczyć na pomoc?

Klimatyczne wyzwania nie poprawiają nastrojów wśród rolników, którzy już od lutego protestują przeciwko Wspólnej Polityce Rolnej. Wiceprezes Związku Sadowników RP, Krzysztof Cebulak, zapowiedział, że planowane są rozmowy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie pomocy doraźnej w związku z niedawnym gradobiciem. Jego zdaniem potrzeba również wprowadzić zmiany w systemie ubezpieczeń oraz zorganizować dopłaty z funduszy unijnych m.in. na zakup siatek przeciwgradowych. W niektórych gminach można już zgłaszać wnioski o szacowanie szkód w wyniku opadów gradu. Będą one przesyłane dalej do ARiMR.

Przypomnijmy, że za szkody w rolnictwie spowodowane zeszłoroczną suszą wypłacono już ponad 752 mln zł. Tzw. pomoc suszowa to program skierowany do producentów rolnych, którym średni dochód z prowadzonej działalności obniżył się o ponad 30 proc. w związku z wystąpieniem suszy i innych niekorzystnych zjawisk atmosferycznych. Niestety, z wielu stron dochodzą głosy rozczarowania – część gospodarzy nie została zakwalifikowana do wsparcia, a inni otrzymali pomoc rzędu kilkudziesięciu złotych.

Retencja najlepszym środkiem zaradczym?

Zmiana klimatyczna sprawia, że susza będzie najprawdopodobniej się wydłużać, zwiększając stopniowo swój zasięg. Zatem, zamiast liczyć na pomoc za zaistniałe szkody w rolnictwie, lepiej jest im zapobiegać. Ośrodki Doradztwa Rolniczego apelują więc do gospodarzy o gromadzenie wody opadowej w formie tzw. retencji korytowej. Chodzi o zatrzymywanie wody tam, gdzie spadła i wykorzystanie funkcji nawadniająco-odwadniających systemów melioracyjnych.

Niestety, do tej pory, realizacja wdrażanego przez Wody Polskie Programu kształtowania zasobów wodnych na terenach rolniczych zdaniem Najwyższej Izby Kontroli była nieprawidłowa i nieskuteczna. Według NIK z planowanych 100 mln3 retencji korytowej zrealizowano jedynie 10 proc.

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z Internetu. Zgadzając się, zgadzasz się na użycie plików cookie zgodnie z naszą polityką plików cookie.

Close Popup
Privacy Settings saved!
Ustawienie prywatności

Kiedy odwiedzasz dowolną witrynę internetową, może ona przechowywać lub pobierać informacje w Twojej przeglądarce, głównie w formie plików cookie. Tutaj możesz kontrolować swoje osobiste usługi cookie.

These cookies are necessary for the website to function and cannot be switched off in our systems.

Technical Cookies
In order to use this website we use the following technically required cookies
  • wordpress_test_cookie
  • wordpress_logged_in_
  • wordpress_sec

Cloudflare
For perfomance reasons we use Cloudflare as a CDN network. This saves a cookie "__cfduid" to apply security settings on a per-client basis. This cookie is strictly necessary for Cloudflare's security features and cannot be turned off.
  • __cfduid

Odrzuć
Zapisz
Zaakceptuj

music-cover