O wodzie… święconej

O wodzie

W przedpandemicznych czasach przygotowywałam się na wizytę duszpasterską, zwaną kolędą, w nieperfekcyjnie wysprzątanym mieszkaniu, ale zachowując powagę i zwyczaje: biały obrus, krzyż, kropidło i talerzyk. Przytrzymując dziecko, aby nie zdemolowało dekoracji, planowałam ostatni akt przygotowań – napełnienie talerzyka wodą święconą. Chciałam zsynchronizować je z wejściem duszpasterza do domu, aby zminimalizować straty wynikające z rozchlapywania podczas zabawy. Momentem kulminacyjnym stało się odkrycie, że moja woda święcona, trzymana w ciemnym szkle, nabrała zielonkawego koloru. Biały talerzyk wypełnił się mętną cieczą z glonami. Swoista zawiesina była dowodem na życie, które rozwinęło się w szafce na dewocjonalia.

Zakładam, że wodę święconą „przygotowuje” się z wody dostępnej w ujęciach własnych lub z wodociągów, według zasad przewidzianych w katalogu kościelnych procedur. I przechowuje się ją tak, aby nie dać jej drugiego życia w postaci rozwoju glonów czy bakterii (te akurat trudno dostrzec gołym okiem). Na pewno woda święcona umieszczona w kropidłach, kropielnicach etc. nie nadaje się do picia. Ale czy jest szkodliwa w przypadku zastosowania zgodnie z przeznaczeniem?

Nie ma rzeczy absolutnie bezpiecznych, chociaż na każdym kroku dążymy do zminimalizowania niepożądanych skutków. Mój syn zapytał mnie, na kanwie dyskusji o bezpieczeństwie szczepionek, czy uważam brokuł za absolutnie bezpieczny dla organizmu ludzkiego. Bez zawahania odrzekłam, że tak. W odpowiedzi poinformował mnie, że brokuł nawet ugotowany i zmiksowany, nie nadaje się do podania dożylnego i nie można go uznać za absolutnie bezpieczny dla człowieka. Zatkało mnie! Przygotowując obiad, nie można dyskutować z nastolatkiem na poważne tematy, mimo podzielnej uwagi…

Ogólny wniosek jest taki, że każdą rzecz należy używać zgodnie z przeznaczeniem i z umiarem. Kilka kropel wody (święconej) nie spowoduje spustoszenia w pokarmach wielkanocnych. Ale spożycie kilku litrów wody (wystarczy chyba sześć), nawet święconej, może mieć opłakane (w sensie dramatyczne) skutki.

Woda święcona jest przeznaczona do udzielania chrztu lub błogosławieństwa osobom, miejscom oraz rzeczom. Zwyczaj święcenia wynika z wiary w jej oczyszczającą moc, wyznawaną w Kościele już od wieków.

Dawno temu, ale o wiele później niż zostało wynalezione koło, bo dopiero pod koniec XIX w., bakteriolodzy odkryli gronkowce, paciorkowce, pałeczki okrężnicy, maczugowce błonicy oraz inne bakterie w próbkach wody święconej pobranej z kościoła w Sassari we Włoszech. Kropielnice zostały zidentyfikowane jako potencjalne źródła bakterii i wirusów. Ewentualne możliwości infekcyjne wody święconej nie stoją na szczęście w sprzeczności z wiarą w jej oczyszczającą moc.

Świadomość występowania drobnoustrojów w wodzie święconej stała się pożywką dla różnego rodzaju strachów. Słowo „niebezpieczeństwo” pojawia się w tym kontekście coraz częściej i jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Co gorsza, wielu odbiorców, słysząc je, zaczyna poważnie zastanawiać się nad niemalże śmiertelnym zagrożeniem jakie ze sobą niesie święcenie wodą. Zapominają o tym, że każdy z nas chroniony jest przez nabywaną z wiekiem odporność i każdy ma własny zestaw drobnoustrojów. Używając „bezpieczeństwa” jako słowa klucza i łącząc je dodatkowo z troską o „nasze dzieci”, zawsze robi się wrażenie. Na semantyce i emocjach buduje się pijar, niejednokrotnie traktując ludzi jak bezmyślne kukiełki.

Możesz spokojnie poświęcić pokarmy i zjeść tradycyjne śniadanie, bo nikt nie ma zamiaru zanurzać jedzenia we wszystkich dostępnych zasobach infekcyjnych. Możesz spokojnie złożyć życzenia, zdobyć się na uścisk dłoni i całusa. Drobna wymiana zarazków poprzez popularne formy kontaktu fizycznego nie wpędzi nas w chorobę, ale jej brak może zniszczyć relacje międzyludzkie. A to już bywa śmiertelnie niebezpieczne.

Mam nadzieję, że szczęśliwie cywilizowana Europa wyeliminowała rodzime haniebne zwyczaje (jak na przykład „próbę wody”) i powstrzymuje ekstremizmy, które nie mieszczą się w ramach humanizmu, szacunku i tolerancji. Polska, bogata w świąteczne zwyczaje, darząca estymą pokoleniową tradycję, znajduje balans pomiędzy nowoczesnością a historią, celebrą a komercjalizacją. Uprzejmie więc proszę przygotować koszyczki i kosze, wyłożyć je ozdobną serwetą, obdarzyć szynkami, kiełbasą, chrzanem, jajkami, masłem, chlebem i solą, przyozdobić bukszpanem. A na koniec nie zapomnieć o słodkim baranku. I pozwolić, by w sobotę, przed Świętem Zmartwychwstania, w ciszy tego dnia wypełnionego zadumą, krople wody święconej przemieniły nasze zwyczajne, codzienne jedzenie w magiczny symbol wielkanocnego śniadania.

Pamiętajmy, że każda bakteria, pierwotniak, wirus, okrzemek czy złota alga ma swoje miejsce w przyrodzie. Od nas w dużej mierze zależy, czy będziemy je trzymać w ryzach dotychczasowego środowiska czy też nonszalancko zmienimy im obszary bytowania, ponosząc trudne do przewidzenia konsekwencje.

Życzę Wielkanocy pełnej nadziei i radości oraz umiarkowanej w jedzeniu i piciu.

Ewa Gondek jest absolwentką Akademii Rolniczej w Krakowie. Ukończyła również studia podyplomowe – Szkoła Wiedzy o Terenie na Akademii Rolniczej w Krakowie oraz Ochronę Środowiska w terenach zurbanizowanych na Politechnice Krakowskiej.
Pracuje w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Krakowie. Współuczestniczyła w opracowywaniu raportów o stanie środowiska w województwie małopolskim. Od roku 2004 jest członkiem polsko-słowackiej Grupy Roboczej do spraw ochrony wód granicznych przed zanieczyszczeniem (OPZ). Jest współautorem sporządzanej corocznie oceny wód granicznych na podstawie badań monitoringowych prowadzonych na wodach granicznych. Pełniła funkcję eksperta oceniającego wnioski o dofinansowanie projektów z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Uczestniczy w seminariach, konferencjach i szkoleniach dotyczących zagadnień związanych ochroną środowiska.  Jest prelegentem dla różnych grup zawodowych w obszarze komponentów związanych z ochroną środowiska. Czynnie uczestniczy w edukacji ekologicznej młodzieży studenckiej i szkolnej.

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z Internetu. Zgadzając się, zgadzasz się na użycie plików cookie zgodnie z naszą polityką plików cookie.

Close Popup
Privacy Settings saved!
Ustawienie prywatności

Kiedy odwiedzasz dowolną witrynę internetową, może ona przechowywać lub pobierać informacje w Twojej przeglądarce, głównie w formie plików cookie. Tutaj możesz kontrolować swoje osobiste usługi cookie.

These cookies are necessary for the website to function and cannot be switched off in our systems.

Technical Cookies
In order to use this website we use the following technically required cookies
  • wordpress_test_cookie
  • wordpress_logged_in_
  • wordpress_sec

Cloudflare
For perfomance reasons we use Cloudflare as a CDN network. This saves a cookie "__cfduid" to apply security settings on a per-client basis. This cookie is strictly necessary for Cloudflare's security features and cannot be turned off.
  • __cfduid

Odrzuć
Zapisz
Zaakceptuj

music-cover