Wody opadowe – ile mogą przynieść korzyści w mieście?

Wody opadowe

Zacznijmy od języka, gdyż to on kształtuje świadomość. W wielu miastach znajdziemy programy lub cele zapisane w strategiach dotyczące odwadniania. Oznacza to – w dużym uproszczeniu – budowanie przewymiarowanej infrastruktury odprowadzającej wody opadowe do odbiornika (dodajmy, że w zgodzie z normami i wymaganiami technicznymi infrastruktury), który – z jednej strony – swoją przewidzianą pojemność wykorzystuje relatywnie rzadko w skali roku, a z drugiej – nigdy nie mamy pewności, że nie nastąpi opad tak intensywny, że wybudowana szara infrastruktura nie będzie w stanie go przyjąć. Dodatkowo wzrastające uszczelnienie powierzchni miast nasila wielkość i intensywność spływu.

Wody opadowe zabierają zanieczyszczenia z powierzchni uszczelnionych i odprowadzają je do odbiorników, często bez oczyszczania lub z użyciem jedynie separatorów, co ma negatywny wpływ na jakość wód. Prof. A. Janucha-Szostak nazwała ten sposób postępowania z wodami opadowymi i roztopowymi „z chmury do rury”, co doskonale odzwierciedla tę sytuację.

Wody opadowe – wyzwania

Konieczne jest więc odejście od praktyki odwadniania miast na rzecz systemów zagospodarowujących wody opadowe i roztopowe. To coś więcej niż tylko odwadnianie. Gospodarujemy zasobami, a odprowadzamy ścieki. Dlatego tak ważne jest promowanie myślenia o wodach opadowych i roztopowych nie w kategoriach problemu, ale w kategoriach zasobu. Podstawowym wyzwaniem jest zatrzymanie opadu w miejscu wystąpienia, by nie dopuścić do jego przyspieszonego spływu.

Pozwoli to na wykorzystanie wszystkich możliwości, jakie daje obecność wody w mieście. Mowa tutaj oczywiście o wdrażaniu rozwiązań opartych na naturze (ang. Nature Based Solutions NBS) i błękitno-zielonej infrastrukturze (ang. Blue Green Infrastructure BGI) [1]. Pomijamy zaś rozważania o różnicy między NBS i BGI. Nazwijmy to podejście „z chmury do natury, bez rury”. Katalogi błękitno-zielonej infrastruktury i katalogi dobrych praktyk można z łatwością znaleźć w zasobach Internetu, również w języku polskim, więc nie będę przytaczać klasyfikacji czy też przykładów konkretnych rozwiązań.


Błękitno-zielona infrastruktura to sieć strategicznie zaplanowanych obszarów naturalnych i półnaturalnych lub całkowicie przekształconych przez człowieka, które poprzez wykorzystanie procesów przyrodniczych, takich jak: zacienianie, wpływ na ruchy powietrza, przesiąkanie, parowanie, spływ i inne, prowadzą do poprawy jakości środowiska, zwłaszcza miejskiego, ograniczenia zanieczyszczenia, zmniejszania spływu powierzchniowego, wzrostu retencji glebowej i roślinnej, obniżenia miejscowo temperatury w okresach upałów itp. oraz wspierają funkcje społeczno-kulturowe.


Wody opadowe – korzyści z ich zagospodarowania

Liczne opracowania naukowe wskazują, że zagospodarowane wody opadowe i roztopowe dają korzyści znacznie większe niż w przypadku ich odprowadzania (przedstawię je w kolejnych wpisach). Jednak z powodu trudności w ich wycenie, jak również z powszechnego w przypadku efektów zewnętrznych [2] (ang. externalities) rozdzielenia podmiotów, które ponoszą koszty i czerpią korzyści, często zapomina się o ich podkreślaniu. O ile literatura dotycząca kosztów zewnętrznych jest obszerna, to w przypadku korzyści zewnętrznych jest nieco skromniejsza, a właśnie z takimi efektami mamy do czynienia w przypadku zagospodarowania wód opadowych.


W uproszczeniu, z efektami zewnętrznymi mamy do czynienia wówczas, gdy działalność jednego podmiotu wpływa na warunki działania innego podmiotu, a pomiędzy podmiotami nie występuje automatyczna rekompensata. Oddziaływania mogą być pozytywne lub negatywne, jednostronne, wielostronne lub wzajemne. Jeśli potrafimy określić ich wartość, to nazywamy je korzyściami lub kosztami zewnętrznymi. Wprowadzenie kosztów zewnętrznych do rachunku sprawcy nazywamy internalizacją kosztów zewnętrznych.


W literaturze można znaleźć rozmaite podejścia, analizy i wyceny. Chciałam jednak skupić się na skatalogowaniu i systematyzacji korzyści z zagospodarowania wód opadowych w miastach. Katalog ten nie jest zamknięty, ale w sposób możliwie szeroki wskazuje korzyści w różnych kategoriach: ekologicznych, funkcjonalnych, ekonomicznych, krajobrazowych, społeczno-kulturowych i prawnych [3].

Wody opadowe – wybrane korzyści

KategoriaWybrane korzyści
ekologiczneodnowienie, ochrona ekosystemów wodnych, poprawa warunków hydrologicznych;zmniejszenie presji zanieczyszczeń na odbiorniki wód opadowych;ochrona gleby;ochrona, przywracanie siedlisk roślin i zwierząt, zachowanie i odtwarzanie bioróżnorodności;poprawa mikroklimatu w mieście, zmniejszenie zanieczyszczenia;minimalizacja negatywnego wpływu inwestycji na środowisko;zwiększanie i tworzenie korytarzy migracyjnych.
funkcjonalnewspieranie ochrony przeciwpowodziowej;ochrona wód przed zanieczyszczeniami, podczyszczanie odprowadzanych wód opadowych;zmniejszanie intensywności maksymalnych przepływów w odbiorniku;ochrona wód gruntowych i w odbiornikach przed zanieczyszczeniami;wspomaganie ochrony przed suszą;zmniejszenie ryzyka pożarów;zmniejszanie efektu miejskiej wyspy ciepła;poprawa jakości powietrza i mikroklimatu w mieście;nawadnianie roślin, terenów zielonych.
ekonomicznewzrost wartości nieruchomości;zmniejszenie kosztów utrzymania miasta (w tym nawadniania terenów zielonych i chłodzenia placów i torowisk, tworzenia i utrzymywania sieci transportowej);zmniejszenie zużycia energii;zmniejszenie szkód i strat w majątku wywołanych podtopieniami,zmniejszenie strat w majątku oraz kosztów odszkodowań;redukcja kosztów tworzenia i utrzymania szarej infrastruktury;większa konkurencyjność i atrakcyjność terenów zdegradowanych w wyniku rekultywacji w zgodzie z potrzebami mieszkańców;wzrost aktywności gospodarczej w sferze usług gastronomicznych i wspierających aktywność sportową i turystyczną w pobliżu nowych, atrakcyjnych terenów zielonych z wodami.
krajobrazoweodnowa przestrzeni miejskiej;integracja przestrzeni miejskiej, zmniejszenie fragmentacji;tworzenie dodatkowej przestrzeni dla rekreacji i sportu.
społeczno-kulturowepoprawa warunków życia w mieście (obniżenie temperatury, zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza oraz ilości alergenów w nim zawartych);poprawa zdrowia mieszkańców;wspieranie współpracy władz i mieszkańców, partycypacji społecznej, odpowiedzialności za tereny wspólne;ochrona unikatowych walorów lokalnych;tworzenie miejsc wspólnego spędzania czasu, aktywizacja i integracja mieszkańców;promowanie równego dostępu do zasobów, egalitaryzm, nakierowanie na wrażliwe grupy społeczne: dzieci, osoby starsze;zmniejszenie szkód moralnych (powstałych na skutek utraty majątku oraz traumy popowodziowej);zwiększenie lub utrzymanie możliwości rekreacyjnego korzystania ze zbiorników wodnych.
prawnewypełnienie zobowiązań międzynarodowych;spełnienie wymogów krajowych w zakresie ochrony wód.
Źródło: opracowanie własne [4]

Wdrażanie błękitno-zielonej infrastruktury

Należy wyraźnie podkreślić, że w przypadku wdrażania błękitno-zielonej infrastruktury musi wystąpić efekt skali, jedna, dwie czy nawet dziesięć „instalacji”, choć lokalnie będą generować pozytywne zmiany, w skali miasta nie dadzą zauważalnych efektów. Wdrażanie tych rozwiązań musi być systemowe, zaplanowane i wymagane, a nawet wspomagane. Dopiero zintegrowane działanie setek, a nawet tysięcy obiektów spowoduje, że miasto zacznie zachowywać się jak gąbka, wchłaniać wody opadowe i roztopowe, zmniejszając ryzyko powodzi, w tym szybkich powodzi miejskich oraz podtopień z kanalizacji. Z drugiej strony staje się odporniejsze na skutki susz i upałów.

Oznacza to, że wdrażanie BGI wpływa na redukcję efektów miejskiej wyspy ciepła, miejskiej wyspy smogu, a nawet miejskiej wyspy hałasu. Nie można nie doceniać społecznych efektów wdrażania błękitno-zielonej infrastruktury, zaangażowania społeczności lokalnych, efektów przeciwdziałania wykluczeniu itp. Jednocześnie jako ekonomistka środowiska, zajmująca się inwestycjami ekologicznymi i klimatycznymi, nie mogę powstrzymać się od refleksji, że inwestycje w rozwiązania oparte na naturze są anomaliami dla finansistów. Nie następuje tutaj zmniejszenie wartości w czasie, a wręcz przeciwnie, w większości przypadków obserwowany jest wzrost, z czym współczesny rachunek efektywności inwestycji nie potrafi sobie na razie poradzić. Ale to temat do kolejnych rozważań.

dr Ksymena Rosiek – naukowczyni, dydaktyczka, pracowniczka Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, w Katedrze Finansów Rozwoju Zrównoważonego. Członkini Stowarzyszenia Ekonomistów Środowiska i Zasobów Naturalnych. Współpracowniczka Think tanku OEES WaterLab. Specjalizuje się w kwestiach związanych z rozwojem zrównoważonym, w szczególności interesuje się ekosystemami miasta, błękitną i zielną infrastrukturą. Gospodarowanie wodami opadowymi z perspektywy ekonomicznej w dobie transformacji klimatycznej, koszty i korzyści środowiskowe w kontekście gospodarki o obiegu zamkniętym (Circular Economy), dobra wspólne oraz wpływ Rewolucji 4.0 na sektor publiczny są przedmiotem obecnie prowadzonych badań.

Autorka i współautorka blisko 100 artykułów naukowych i monografii naukowych, jak również publikacji w czasopismach branżowych. Uczestnik międzynarodowych kongresów w USA, Europie, Japonii i w Ameryce Południowej. Od lat współpracuje z ośrodkami badawczymi w Japonii. Zaangażowana jako ekspert w krajowych i międzynarodowych projektach związanych z ekonomicznymi aspektami gospodarowania wodami, w tym w kontekście adaptacji do zmian klimatu.


W artykule korzystałam m.in. z prac:

[1] Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów Zielona infrastruktura — zwiększanie kapitału naturalnego Europy /* COM/2013/0249 final */

[2] Szerzej: Śleszyński J., Ekonomiczne Problemy Ochrony Środowiska (Warszawa: Paries, 2000); Fiedor B. i in., Podstawy ekonomii środowiska i zasobów naturalnych (Warszawa: C.H. Beck, 2002).

[3] Rosiek K., Opłaty od powierzchni uszczelnionej jako instrument zrównoważonego zarządzania wodami opadowymi i roztopowymi, Prace Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Ekonomia środowiska i polityka ekologiczna, Ekonomia środowiska i polityka ekologiczna.453 (2016), 270–81; Ksymena Rosiek, ‘Wody Opadowe Jako Przedmiot Gospodarowania’, Gospodarka w Praktyce i Teorii, vol. 44, 3, 2016, 61–76 <http://dx.doi.org/10.18778/1429-3730.44.05>.

[4] Rosiek K., Opłaty od powierzchni uszczelnionej jako instrument zrównoważonego zarządzania wodami opadowymi i roztopowymi, Prace Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Ekonomia środowiska i polityka ekologiczna.453 (2016), 270–81; Rosiek K., Wody Opadowe Jako Przedmiot Gospodarowania, Gospodarka w Praktyce i Teorii, vol. 44, 3, 2016, 61–76 <http://dx.doi.org/10.18778/1429-3730.44.05>.


Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z Internetu. Zgadzając się, zgadzasz się na użycie plików cookie zgodnie z naszą polityką plików cookie.

Close Popup
Privacy Settings saved!
Ustawienie prywatności

Kiedy odwiedzasz dowolną witrynę internetową, może ona przechowywać lub pobierać informacje w Twojej przeglądarce, głównie w formie plików cookie. Tutaj możesz kontrolować swoje osobiste usługi cookie.

These cookies are necessary for the website to function and cannot be switched off in our systems.

Technical Cookies
In order to use this website we use the following technically required cookies
  • wordpress_test_cookie
  • wordpress_logged_in_
  • wordpress_sec

Cloudflare
For perfomance reasons we use Cloudflare as a CDN network. This saves a cookie "__cfduid" to apply security settings on a per-client basis. This cookie is strictly necessary for Cloudflare's security features and cannot be turned off.
  • __cfduid

Odrzuć
Zapisz
Zaakceptuj

music-cover