Zakwit w stawie przed Mauzoleum Lincolna, czyli satyra i blamaż

zakwit

Jak to możliwe, że zakwit glonów w pałacowym stawie, czyli dość standardowa sytuacja, stał się przedmiotem kuriozalnej walki politycznej? W przypadku współczesnych Stanów Zjednoczonych nic już nie dziwi, nawet to.

Afera zaczęła się od jednego z projektów Trumpa, który chce pozostawić po sobie jak najwięcej jak najwspanialszych śladów w Białym Domu i jego okolicach. Przykładem takich przedsięwzięć jest przebudowa wschodniego skrzydła pałacu prezydenckiego na nową salę balową, wbrew opinii konserwatorów zabytków. Jeszcze więcej kontrowersji budzi chęć postawienia zupełnie nowego obiektu – łuku triumfalnego. Przy tym wszystkim wymiana dna stawu wydaje się błahostką, nawet jeżeli nie jest to błahy staw.

Lincoln Memorial Reflecting Pool jest sadzawką lustrzaną, czyli zbiornikiem wodnym, którego rolą jest tworzenie efektownego odbicia. Wybudowano go między pomnikiem Waszyngtona a Mauzoleum Lincolna. W zależności od miejsca, w którym przebywa obserwator, w tafli odbija się któraś z tych budowli. Zbiornik zlokalizowany w parku, pomiędzy Białym Domem, Kapitolem i innymi federalnymi budynkami użyteczności publicznej, od mniej więcej stu lat jest tłem wielu wystąpień politycznych i wrósł w tradycję polityczną kraju.

Dalekosiężne plany nowej administracji

Donald Trump, rozpoczynając swoją drugą kadencję, zapowiedział rozbudowę i modernizację reprezentacyjnej części stolicy. Powodem tych przedsięwzięć są m.in. obchody ćwierćwiecza powstania Stanów Zjednoczonych. Krytycy prezydenta zarzucają mu jednak, że to jedynie pretekst do wzniesienia budowli pełniących funkcję pomników ku czci samego Trumpa. Przemawiający w Kongresie opozycyjni deputowani, m.in. Don Beyer, określają je jako Trump’s vanity project czyli projekt próżności Trumpa. Nietrudno o takie zarzuty, biorąc pod uwagę, że już kilku instytucjom, np. lotnisku w Palm Beach, nadano imię obecnego prezydenta wbrew tradycji nieupamiętniania żyjących, a zwłaszcza urzędujących, osób.

Stany Zjednoczone szczycą się kilkusetletnią tradycją życia w demokracji i przestrzeganiem procedur. Nie zawsze jednak przekazywanie władzy odbywało się w elegancki sposób. Przykładowo, gdy Biały Dom przejęła administracja prezydenta George’a W. Busha, okazało się, że z wielu klawiatur usunięto literę W, która odróżnia tego polityka od ojca, również George’a Busha, i funkcjonowała jako jego monogram. Nie jest tajemnicą, że Donald Trump wyraża się o swoich poprzednikach w najgorszym tonie. Wśród zarzutów, jakie postawił ich administracji, jest m.in. zapuszczenie stawu Lincolna i nieudolne przeprowadzenie remontu.

1 czerwca na Social Truth prezydent Trump opublikował dwa zdjęcia stawu – z czasów Obamy (podpisanego Hussein Obama) i swoich. Pierwsze przedstawia zbiornik z brudną wodą, a pomnik Waszyngtona utrzymany w ponurej tonacji. Drugie zaś czystą wodę, w której odbicie pomnika wygląda szczególnie efektownie. Internauci szybko jednak zauważyli, że zdjęcia te różni jedynie tonacja. Chmury na niebie tworzą ten sam wzór, a na tafli pływa identyczne stado kaczek. Ewidentnie opublikowano to samo zdjęcie (udało się nawet zidentyfikować je w zasobach Wikipedii), tylko przepuszczone przez różne filtry.

Modernizacja stawu, której koszty wzrosły z niecałych 2 mln dol. do kilkunastu, polegała m.in. na wymianie instalacji hydraulicznych. Jednak zarówno Trump, jak i jego krytycy skupili się na najbardziej widocznym aspekcie – pokryciu dna niebieską farbą. Krytycy pomysłu podnosili fakt, że dotychczasowa, szara barwa wpisuje się w tonację okolicznych budowli i stanowi neutralne tło dla odbijanych obrazów.

Żywo niebieski kolor kojarzy się raczej z hotelowym basenem niż neoklasycystycznym stawem parkowym. Zresztą, sami pomysłodawcy przyznają się do inspiracji wprost z Wysp Bahama. Trump z kolei przedstawił ją jako element patriotyczny, jako jedną z barw amerykańskiej flagi. To z kolei rozpoczęło dyskusję nad tym, na ile odcień farby przypomina oficjalną barwę Old Glory Blue. Pikanterii dodaje fakt, że według doniesień Forbesa, firmę, której zlecono – bez przetargu – remont, rekomendował sam Trump, argumentując, że 20 lat temu przygotowała jego prywatne baseny, czemu później zaprzeczył.

Satyra kontra policja

Sprawa pewnie miałaby swoje pięć minut w mediach i poszła w zapomnienie, gdyby nie fakt, że niemal od razu po modernizacji woda świeżo napełnionego stawu zazieleniła się. Fykolodzy pobrali próbki i zidentyfikowali glony tworzące zakwit jako należące do rodzaju Desmodesmus. Jest to jedna z najpospolitszych zielenic, występująca na całym świecie, także hodowana w laboratoriach jako pokarm dla rozwielitek. Nie jest toksyczna.

Administracja parku zastosowała standardową procedurę zwalczania zakwitu – perhydrol. W Polsce szerzej użyto jej do zwalczania Prymnesium parvum w skanalizowanych odcinkach Kłodnicy. Sukces tego zabiegu okazał się jednak umiarkowany.

Zakwit w parkowym czy pałacowym stawie to nic niezwykłego. Stojąca, niezacieniona woda, dodatkowo pochodząca z zanieczyszczonej rzeki, to podczas upałów idealne warunki dla rozwoju fitoplanktonu. Jednak w obliczu świeżo wykonanej modernizacji, zakwit to ironia losu. Środowiska naukowców i działaczy ochrony środowiska, które padły ofiarą reform Trumpa, o czym pisaliśmy niedawno, potraktowały to jak prezent od natury.

Okazuje się, że przyrodą nie da się sterować dekretami. Specjaliści od basenów, tacy jak Steve Goodale, przypominają, że w świeżo napełnionych zbiornikach często dochodzi do zakwitów, ze względu na brak ustabilizowanej mikrobiologii. Limnolog Gregory Boyer twierdzi, że pokrycie dna ciemną barwą mogło zwiększyć ryzyko zakwitu, ułatwiając nagrzewanie się wody. Internet zalała fala satyrycznych tekstów i obrazków.

Sprawa wykroczyła poza tradycyjne strony krytyczne wobec Trumpa – nawet na zasadniczo apolitycznej Phytomemetics, publikującej rysunkowe dowcipy botaniczne, pojawiło się zdjęcie zakwitu. W tym przypadku opatrzone komentarzem, że dla botaników rozwiązanie jest oczywiste – wprowadzenie szuwaru. (Z hydrobotanicznego punktu widzenia to prawda, choć w tego typu zbiorniku, który jest bardziej basenem niż stawem, nie do zrealizowania.) Hydrobiolodzy przypominają, że zakwity są również ograniczane przez zwierzęta planktonowe, takie jak rozwielitki. To nie jest pierwszy zakwit w historii tego zbiornika, ale poprzednie nie były elementem politycznych rozgrywek.

Ponieważ Trump i jego administracja również często komunikują się przy pomocy obrazków ze sloganami, trudno czasem odróżnić, co jest satyryczną przeróbką, a co rzeczywiście opublikowanym przekazem. Jeden z takich obrazków wskazuje porównanie długości zbiornika z wysokością drapaczy chmur, co ma tłumaczyć problemy z opanowaniem sytuacji. Rzeczywiście, na początku malowania dna, czyli 24 kwietnia, Trump użył takiego zestawienia na Social Truth.

Co więcej, w stawie nie tylko pojawił się zakwit, ale również zaczęła łuszczyć się świeżo położona farba. Czy zastosowanie perhydrolu miało na to wpływ, czy nie, droga renowacja wykonana przez firmę wybraną bez przetargu okazała się fuszerką. To dało kolejne paliwo dla podstawowej broni opozycji – satyry. Władza odpowiedziała działaniem policji. Administracja winą za złuszczenie farby obciążyła wandali czy wręcz sabotażystów, a policja aresztowała osoby, które przebywały w pobliżu wody w krytycznym czasie. Wśród nich znalazł się były olimpijczyk David Hearn.

Glonowego zakwitu i dysfunkcji pokrycia dna nie da się jednak rozwiązać środkami policyjnymi i ostatecznie konieczne będzie ponowne opróżnienie stawu. Stosunkowo nieduża inwestycja, która z założenia była jednym z wielu sukcesów Trumpa, okazała się blamażem.


zdj. główne: Ali Khan/Wikimedia

Pisząc tekst korzystałem z:

https://www.foxnews.com/sports/david-hearn-us-olympian-denies-vandalizing-reflecting-pool-viral-arrest
https://www.pbs.org/newshour/politics/the-reflecting-pool-is-about-to-be-drained-again-heres-what-to-know
https://www.pbia.org/about/name-change-faqs
https://www.forbes.com/sites/saradorn/2026/06/24/taxpayer-dollarsflushed-down-the-drain-democrat-probes-reflecting-pool-contractors-linked-to-trump

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z Internetu. Zgadzając się, zgadzasz się na użycie plików cookie zgodnie z naszą polityką plików cookie.

Close Popup
Privacy Settings saved!
Ustawienie prywatności

Kiedy odwiedzasz dowolną witrynę internetową, może ona przechowywać lub pobierać informacje w Twojej przeglądarce, głównie w formie plików cookie. Tutaj możesz kontrolować swoje osobiste usługi cookie.

These cookies are necessary for the website to function and cannot be switched off in our systems.

Technical Cookies
In order to use this website we use the following technically required cookies
  • wordpress_test_cookie
  • wordpress_logged_in_
  • wordpress_sec

Cloudflare
For perfomance reasons we use Cloudflare as a CDN network. This saves a cookie "__cfduid" to apply security settings on a per-client basis. This cookie is strictly necessary for Cloudflare's security features and cannot be turned off.
  • __cfduid

Odrzuć
Zapisz
Zaakceptuj
Porozmawiaj ze mną!