Pływacki rekord na Bałtyku – wywiad z niezwykłym człowiekiem

Bałtyk

W dniu 8 września 2023 r. Duńczyk Henry Stokholm (lat 54) przepłynął wpław z Kołobrzegu na wyspę Bornholm. Dokonał tego ubrany jedynie w kąpielówki i czepek. Bez blasku fleszy i uwagi reporterów. To wydarzenie bez precedensu w historii. Wspomniany odcinek o długości 94 km przepłynął wcześniej Sebastian Karaś. Ubrany był wtedy jednak w neoprenowy kombinezon, który zwiększał wyporność i zapewniał ochronę termiczną. Bez przesady można powiedzieć, że to największe wydarzenie pływackie w historii Bałtyku. Pokonanie tej trasy w czystym pływackim stylu było marzeniem Polaków od dekad. Z Henrym rozmawia Leszek Naziemiec.

Leszek Naziemiec: Jak wygląda Twoja pływacka droga? Jakie były Twoje wcześniejsze osiągnięcia?

Henry Stokholm: Pływam całe życie. Zacząłem, gdy miałem rok. Na swoje pierwsze zawody pojechałem w wieku 7 lub 8 lat. Do około 25 roku życia byłem pływakiem wyczynowym i brałem udział w krajowych mistrzostwach Danii. Wtedy też, oprócz „normalnej” pracy, zostałem trenerem. Przestałem pływać, ponieważ podczas ciężkiego treningu bolało mnie ramię.

Przez następne lata trochę przytyłem i czasami zbierałem się w sobie, żeby schudnąć, ale waga szybko wracała do zbyt wysokiej. W styczniu 2010 r. zmarł mój ojciec i obiecałem sobie, że już nigdy nie będę w złej formie. Ze względu na to bolące ramię postanowiłem skupić się na bieganiu i szło mi całkiem dobrze. Do czasu, kiedy zaczęło mnie z kolei boleć kolano. Wróciłem do pływania, ale rozbolało mnie ramię…

W 2018 r. popłynąłem w zawodach Vidöstern Simmet – ponad 21 km bez użycia neoprenowej pianki i wygrałem z półgodzinną przewagą nad drugim z kolei pływakiem. Można uznać, że uzależniłem się od pływania na otwartych wodach bez pianki. Wygrałem także Vidöstern Simmet w 2019 r., ale doznałem kontuzji barku. Kiedy ramię się zagoiło, nie przestałem pływać w wodach otwartych, a dołożyłem jeszcze pływanie zimowe/lodowe i wygrałem Mistrzostwa Danii w tej kategorii w styczniu 2020 r. – tuż przed pandemią.

Zawody Vidöstern Simmet zostały odwołane w 2020 r., ale mój przyjaciel Per Fossette Møller i ja potrzebowaliśmy długich treningów, więc pokonaliśmy Storebælt (Wielki Bełt) między Fionią a Zelandią w Danii – 22 km. Po tej przeprawie obaj mieliśmy problemy z ramionami, ale chcieliśmy pływać dalej. Ostatniego dnia grudnia 2020 r. zdecydowaliśmy, że w kolejnym roku chcielibyśmy przepłynąć z Jutlandii do wyspy Anholt, a więc 45 km. Musieliśmy więc dowiedzieć się, jak rozwiązać nasze problemy z ramionami, aby pływać. Odkryliśmy, że najskuteczniejsze jest zwisanie z drążka przez 5-15 minut dziennie (z przerwami).

W 2021 r. przepłynąłem Vidöstern Simmet w dziesięć dni, wygrałem mistrzostwa Danii na 10 km na wodach otwartych oraz wygrałem swoją grupę wiekową, a w następny wtorek, 24 sierpnia 2021 r., przepłynąłem z Fornæs fyr do Anholt (45 km) w 16 godz. 45 min. Per, mając wtedy 63 lata, płynął ze mną pierwsze 33 km. To było wspaniałe doświadczenie. Później mój przyjaciel przypomniał mi, że następnego dnia wpadłem na pomysł, żeby przepłynąć pomiędzy Bornholmem a Polską. W 2022 r. popłynąłem bez pianki „wikingową edycję” Vidöstern Simmet (dwa razy 42 km) – w ramach przygotowań do wyjazdu na przeprawę Bornholm-Polska.

L.N.: Jak się żyje blisko Morza Północnego? Trenujesz w nim? Czy z punktu widzenia pływaka widzisz różnicę pomiędzy Morzami Bałtyckim a Północnym?

H.S.: Bardzo miło jest pływać w Morzu Północnym. Jest dużo bardziej słone niż Bałtyk, który smakuje prawie jak woda słodka. W Esbjerg, gdzie mieszkam, występują znaczące pływy (różnica między przypływem a odpływem to 1,5-2 m), dlatego najczęściej pływam z prądem i chodzę/biegam w drugą stronę. Woda jest czasem mętna. Dużo pływam też w marinie, gdzie uprawia się mnóstwo sportów wodnych. Łatwiej jest tam wykonywać treningi interwałowe na stałych dystansach itp.

L.N. : Jak przygotowywałeś się do przeprawy?

H.S.: Przez ostatnie 10 miesięcy trenowałem w bardzo uporządkowany sposób. Przepłynąłem nocną edycję Vidöstern Simmet 2022, aby spróbować pływania po ciemku. Pływałem w „Jednodniowym wyzwaniu DK Tribal Belt Challenge” w 2023 r., aby przygotować się na senność podczas próby. Od czwartej rano do pierwszej w nocy – 40 km w 14 godzin. Zrobiłem też 58 km w dwa dni w Gudenåen, przy zimnej pogodzie. Piankę neoprenową założyłem tylko raz, podczas dłuższego pływania w lutym lub marcu – nie pamiętam dokładnie. Pływam też w basenie, aby wykonać rutynowy trening i sprawdzić, czy moje tempo się poprawia.

L.N.: Kto wszedł w skład Twojego zespołu?

H.S.: Moja drużyna była doskonała. Miałem dwóch kapitanów-profesjonalistów. Trzyosobowy zespół wsparcia składał się z pływaków bardzo doświadczonych na wodach otwartych. Nie mogłem sobie wymarzyć bardziej profesjonalnego zespołu niż oni. Chcieli, żeby mi się udało, opiekowali się też mną medycznie, dbali, by wszystko było ze mną w porządku.

L.N.: Jaki statek Cię asekurował?

H.S.: Była to łódź świetnego Kima Finne, przeznaczona do połowów na wędkę. Tego kapitana mogę polecić!

Wodne Sprawy 27 2023
Pływacki rekord na Bałtyku - wywiad z niezwykłym człowiekiem 1

L.N.: Jaka była temperatura wody i jaka była fala? Pamiętam, że przy wyspie Wolin, gdzie mieszkam, było płasko. Długo czekaliście na odpowiednie warunki? Czy płynąłeś w stałym tempie? Co jadłeś i piłeś? Jak Ci to podawano?

H.S.: Pogoda była bardzo dobra przez pierwsze 10 godzin. W piątkowy wieczór wiał lekki wiatr i fale były niewielkie. Temperatura wody oscylowała w granicach 18,9-20,3°C, przy czym na pierwszych kilometrach wynosiła około 18,2°C. W sobotni wieczór warunki były dość kiepskie do pływania. Gdybym utrzymał takie samo tempo jak przez pierwsze 14 godzin, skończyłbym w sobotę o 12:00, ale prądy były przeciwko mnie. Przez ostatnie 24 godziny drżałem z chłodu, przez co straciłem siłę w mięśniach, więc płyniecie wydłużyło się o dodatkowe 10 godzin. W ciągu godziny, ze względu na prąd, robiłem tylko 1200 m.

Zjadłem mnóstwo różnych rzeczy: żele, batony energetyczne, batony müsli, napoje energetyczne, tabletki z solami mineralnymi i Vespę (na zoptymalizowanie metabolizmu tłuszczów). Zjadłem też kiełbaskę z grilla – była bardzo smaczna, miła odmiana po tych wszystkich cukrach. Piłem kawę i coca colę. Posiłki podawano mi w wiadrze na kiju.

Zacząłem płynąć w Kołobrzegu w piątek, 8 września, o 8:35 i skończyłem o 22:35 w sobotę, 9 września. W linii prostej było to 94,2 km, a GPS prześledził 96,15 km.

L.N.: Czy podzieliłbyś się swoimi osobistymi refleksjami na temat płynięcia w tym wyzwaniu? Czy miałeś kryzysy?

H.S.: Właściwie to przez ostatnie 24 godziny miałem kryzys, bo marzłem, ale jestem przyzwyczajony do marznięcia z powodu pływania w „lodzie”. Kiedy jednak prąd był bardzo przeciwko mnie i zostało mi jeszcze 10-12 godzin, dokonałem wyboru: zamiast robienia łatwych rzeczy, zdecydowałem się podjąć wysiłek. Oczywiście, było warto. Kapitan wygłosił też dobrą mowę motywacyjną. Przeprawa była bardzo fajnym i szalonym przeżyciem. Nigdy w życiu nie doświadczyłem czegoś mocniejszego – może poza narodzinami moich dzieci. Na zawsze zachowam to pływanie w moim sercu! Całe wsparcie zewsząd – także od firmy New Skanpol.dk i Jarka Witkowskiego.

L.N.: Co robisz, jeśli nie pływasz?

H.S.: Współpracuję z Microsoft Dynamics Business Central jako współwłaściciel firmy informatycznej eliteit.dk. Mam 2 dzieci i chcę przeprowadzić się jeszcze bliżej morza! Ja po prostu uwielbiam pływać!

L.N.: Jak wygląda dostęp do wody w Danii? Czy możesz pływać gdziekolwiek, na własne ryzyko, czy też istnieją ograniczenia?

H.S.: Pod niektórymi mostami, na których panuje duży ruch, obowiązują bardzo nieliczne ograniczenia (most Wielkiego Bełtu i most nad Oresund). Poza tym panuje duża swoboda.

L.N.: Czy Duńczycy są narodem o kulturze pływackiej? Czy lubią pływać?

H.S.: Bardzo lubimy pływać, a zainteresowanie pływaniem w Danii rośnie niemal wykładniczo. Zwłaszcza pływaniem na wodach otwartych i zimowym.

L.N.: Czy byłeś już w Polsce?

H.S.: Byłem w Głogowie 2022 r. na Mistrzostwach Świata w Pływaniu Lodowym, gdzie zdobyłem 6 srebrnych medali, a zwycięzcą zawodów w mojej kategorii został bardzo dobry polski pływak Marek Rother.

Nadal jestem niezwykle wdzięczny za całe wsparcie, jakie otrzymałem. Nie potrafię tego wystarczająco wyrazić!

L.N.: Pozwól, że złożę Ci gratulacje w imieniu redakcji „Wodnych Spraw” i całego środowiska pływackiego w moim kraju. Twój wyczyn zostanie w Polsce zapamiętany i zawsze już będzie dla nas punktem odniesienia!

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z Internetu. Zgadzając się, zgadzasz się na użycie plików cookie zgodnie z naszą polityką plików cookie.

Close Popup
Privacy Settings saved!
Ustawienie prywatności

Kiedy odwiedzasz dowolną witrynę internetową, może ona przechowywać lub pobierać informacje w Twojej przeglądarce, głównie w formie plików cookie. Tutaj możesz kontrolować swoje osobiste usługi cookie.

These cookies are necessary for the website to function and cannot be switched off in our systems.

Technical Cookies
In order to use this website we use the following technically required cookies
  • wordpress_test_cookie
  • wordpress_logged_in_
  • wordpress_sec

Cloudflare
For perfomance reasons we use Cloudflare as a CDN network. This saves a cookie "__cfduid" to apply security settings on a per-client basis. This cookie is strictly necessary for Cloudflare's security features and cannot be turned off.
  • __cfduid

Odrzuć
Zapisz
Zaakceptuj

music-cover