Woda na giełdzie i inwestowanie w sektor wodny to w naszym kraju temat mało znany. Zmiana klimatu i kryzys wodny to zwroty coraz częściej pojawiające się w przestrzeni publicznej, jednak sporadycznie w kontekście wartości rynkowej wody. Przekładając te zjawiska na język ekonomistów, można stwierdzić: podaż wody spada, natomiast popyt na nią stale rośnie. To z kolei prowadzi do prostego wniosku, że cena zasobu i wartość rynkowa podmiotów ściśle z nim związanych również będą sukcesywnie rosły. Zatem otwiera się droga dla inwestorów z rynku wodnego, i nie tylko, dążących do ekonomicznych zysków związanych z posiadaniem, dystrybuowaniem i gospodarowaniem zasobami tego dobra. Woda na giełdzie przestaje dziwić, a staje się coraz bardziej pożądanym towarem.

Woda – podstawa do życia i rozwoju

H2O – ten prosty związek chemiczny jest jednym z kluczowych dla zapewnienia życia na naszej planecie. Właśnie ta woda napędza rozwój gospodarek krajowych z ich najważniejszymi sektorami, czyli przemysłem, energetyką i rolnictwem, które odpowiadają łącznie za ok. 90 proc. zużycia ogółu zasobów wody słodkiej. Pozostałe ok. 10 proc. przypada na gospodarstwa domowe i ich codzienne potrzeby. Prognozy ekspertów przewidują, że w 2050 r. zapotrzebowanie na wodę w skali globalnej wzrośnie o 55 proc.

Zmiany klimatyczne na Ziemi stanowią kolejne wyzwanie dla dostępności wody. Faktem jest stale rosnąca średnia globalna temperatura na naszej planecie. Nie pozostaje to bez wpływu na stosunki hydrologiczne, poziom wód oraz liczbę okresów bezdeszczowych na danym obszarze. Wraz ze zmianami klimatycznymi pojawiają się też ekstremalne zjawiska pogodowe, w tym susze i powodzie, które znacząco wpływają na ilość i jakość wody dostępnej dla ludzi i gospodarki.

Woda na giełdzie – początki na arenie ekonomicznej

Woda ma coraz większe znaczenie pod względem ekonomicznym. Już w XVIII wieku jeden z ojców ekonomii, Adam Smith rozważał kwestię jej realnej wartości. Zauważył ciekawy paradoks: woda – choć jest niezbędna dla życia ludzkiego – uznawana jest za dobro bez ekonomicznej wartości, podczas gdy niepotrzebne do przetrwania diamenty mają ogromną wartość. Wraz z rozwojem społeczno-gospodarczym zaczęły kształtować się współczesne poglądy dotyczące wody i jej realnej wartości.

W 1992 r. opracowano koncepcję wody jako dobra ekonomicznego. Wnioski opublikowano w formie „Oświadczenia dublińskiego w sprawie wody i zrównoważonego rozwoju”. Zgodnie z zapisami Deklaracji Dublińskiej woda to dobro o określonej wartości ekonomicznej, które powinno być dystrybuowane w sposób zintegrowany, zgodnie z zasadami gospodarki rynkowej. Był to pierwszy krok do zajęcia pozycji, jaką obecnie ma woda na giełdzie. Jednocześnie podkreślono, że jest to podstawowy surowiec i składnik niezbędny do życia, dlatego jego cena powinna być osiągalna dla każdego człowieka.

Regulacje dotyczące dostępu do wody i jej ceny mają ogromne znaczenie dla rynku wodnego i równocześnie wpływają na gospodarkę danego regionu. Zainteresowanie i działania wielkich koncernów i inwestorów prywatnych mogą wzbudzać kontrowersje i rodzić spory społeczne. Niepokoje te są najczęściej związane z regulacjami prawnymi dotyczącymi własności wody i ograniczaniem jej dostępności dla odbiorców końcowych, uzależnionych od cen dyktowanych przez samych operatorów, czyli spółki wodne.

Woda na giełdzie – dynamiczny rynek globalny

Woda na giełdzie jest coraz częściej zauważana i coraz bardziej doceniana. Globalny rynek wodny z roku na rok wykazuje tendencje wzrostowe. Jego wartość na 2023 r., według firmy Global Water Intelligence, wynosi ok. 915 mld dolarów. Z kolei prognozy specjalistów na kolejne 5 lat pokazują stabilną tendencję wzrostową średnio o 7 proc. rocznie do 2028 r. Najbardziej rozwiniętym i najliczniejszym rynkiem wodnym jest amerykański – to tutaj znajdują się największe i najbogatsze spółki.

Na giełdzie Wall Street kapitalizacja rynkowa największego koncernu z sektora Blue Market – American Water Works wynosi 26,5 mld dolarów, a dochód z działalności rok do roku wzrósł o ponad 28 proc. Firmy takie jak: Danaher Corporation, Watts Water Technologies, AQUA America, Pentair, York Water Company, American States Water Company czy Xylem Inc. są potentatami na rynku globalnym i mają bezpośredni wpływ na wiele sektorów w innych krajach świata. Na giełdzie amerykańskiej, oprócz firm z branży wodnej, w 2008 r. woda zadebiutowała jako surowiec giełdowy w postaci indeksu NQH2O.

Obecnie cena NasdaqVeles California Water Index to ok. 181 dolarów za akcję, a jego kurs w sierpniu br. wzrósł o 10,3 punktów. Atrakcyjnym rozwiązaniem dla inwestorów giełdowych są też fundusze ETF powiązane najczęściej ze spółkami wodnymi z USA, Kanady i Europy.

Największymi i najbardziej stabilnymi wśród nich są: iShares Global Water Index ETF, Guggenheim S&P Global Water ETF oraz AllianzGI Global Water Fund. W ich portfolio znajduje się kilkadziesiąt podmiotów z branży wodnej, które wykazują stabilny wzrost wartości rynkowej, a to najlepsza zachęta dla inwestorów.

Największym na świecie jest rynek wodny Azji i Pacyfiku. Eksperci prognozują, że ma on również największy potencjał do rozwoju w kolejnych latach, a dynamiczne wzrosty konkretnych podmiotów z tej branży, notowane rok do roku, zdają się te prognozy potwierdzać. Kraje takie jak Chiny, Indie czy Japonia kładą szczególny nacisk na rozwój technologiczny i innowacje w branży wodnej, zwłaszcza w obszarze uzdatniania ścieków. Wynika to z niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, w tym powodzi, które nawiedzają cały region i skutecznie utrudniają rozwój gospodarczy poszczególnych państw.

W tej części świata uwagę potencjalnych inwestorów przykuwają wyspecjalizowane spółki wodociągowe, np. chiński Beijing Enterprises Water Group (BEWG), który jest wyceniony na prawie 12 mld dolarów. Wśród znaczących podmiotów technologicznych z tego regionu można wymienić np. japońskie: Kurita Water Industries, FujiClean i Tokio Water Co, chińskie: Nongfu Spring, Micron Pure Water Solution i Fresh Water Group; indyjskie: Qua, Tata i Rail Neer oraz Patanjali, a z kontynentu australijskiego: Sydney Water Australia i Hunter Water. Niezaprzeczalnie woda na giełdzie ma się coraz lepiej.

Z kolei w Europie największymi graczami technologicznymi rynku wodnego na giełdzie są gigantyczne już dzisiaj korporacje: Veolia Environment, Severn Trent, Nestle Water czy Remondis. Veolia Environnement tylko w pierwszym półroczu 2023 r. wygenerowała przychód w wysokości około 22,7 mld euro, co daje wzrost o 14 proc. rok do roku.

Polska na tle Europy i świata

Na polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych mamy obecnie zaledwie kilka spółek zajmujących się infrastrukturą wodociągową oraz producentów wody butelkowanej. W branży polskich podmiotów technologicznych aktualnie nie ma wiodących firm reprezentujących ten sektor na giełdzie. Prognozy ekspertów wskazują jednak, że w niedalekiej przyszłości trend ten ulegnie zmianie, a sama branża będzie jednym z bardziej atrakcyjnych sektorów inwestycyjnych i woda na giełdzie w Polsce zajmie wysokie miejsce.

Patrząc na wyniki finansowe największych podmiotów reprezentujących Blue Market można spodziewać się, że w kolejnych latach rynek wody będzie się dalej rozwijał. Powstaną nowe firmy, które będą opracowywały i wdrażały innowacyjne technologie i wynalazki w odpowiedzi na potrzeby zmieniającego się świata.

Woda na giełdzie -rozwój sektora Blue Market

Na giełdach będą pojawiały się nowe korporacje i instrumenty finansowe związane z dystrybucją i zarządzaniem wodą, które będą maksymalizowały zyski i napędzały tym samym rozwój całego sektora Blue Market. A zmiana klimatu jeszcze bardziej będzie wpływać na świadomość ludzi o realnej wartości wody jako dobra niezbędnego do życia i rozwoju gospodarczego.

music-cover